hope is a dangerous thing for a woman like me to have

poniedziałek, 28 stycznia 2019

Ktoś puka do mojej bramy. Próbuje przejść przez fosę przy podniesionym moście. Boję się. Wiem, że to przecież nic nie oznacza, że po prostu to kolejna osoba, którą spotykam na mojej drodze. Czy na pewno? Zaczynam panikować. Panikować, że zdejmę tę zardzewiałą zbroję, że pokażę wszystkie swoje blizny i znów zostanę odrzucona. A co gorsze - że sama ucieknę zanim ktokolwiek zdąży zajrzeć do środka.
Nonsens w mojej głowie.


3 komentarze:

  1. Czemu tu nie ma ludzi.
    Czemu ja cie nie widzialam.
    Tak prosto.
    Tak szczerze.
    Nasze leki. Moje leki, mowmy o sobie. Sa tak bezsensowne i absurdalne. Boisz sie na rowni mrowki co tego ze ktos cie pokocha i jeszcze dochodzi do tego obawa uwaga ze TA MROWA parszywa, niegodziwa, co z tego ze malutka... ObRZYDLIWA MROWA zaprzepasci ci tak wielki czyn jakim jest wyznanie milosci.
    No pojebani mysmy. Ale wiesz co?
    Kit z tym.
    Bojmy sie dalej, byle by wyjdz z domu.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Bojmy sie dalej, byle by wyjdz z domu." - to jest dla mnie priorytet. Dopóki mogę funkcjonować, nic innego obchodzi mnie zbytnio.
    Czemu tu nie ma ludzi? Nie wiem, ale strasznie mi miło, że Ci się podoba! Wiele to dla mnie znaczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pip pip zrobimy nawrot ja tu zaraz kogos przygnam. Brak wywazenia naprawde. Vo za bawoly i antylopy xd
      Mam znajoma z tymi stanami i pamietam jej telefony pamietam ten glos. A taka piekna istota. Tak piekna by ja siwat mial nie zobaczyc. Przytulam bardzo mocno.

      Usuń

ABSOLUTE © 2016 | Template by Blogs & Lattes