Czerwone światło

czwartek, 7 lutego 2019

Zapaliła mi się czerwona lampka ostrzegawcza. Wiem, że to jest moja okrutna wada, jednak zaczynam uciekać, gdy tylko ktokolwiek próbuje ingerować w moje życie, w mój czas wolny. Panikuję i chowam się jeszcze bardziej, grzebiąc w bagnie moje dotychczasowe starania.
Dobrze wiem, że właśnie to odpycha ode mnie ludzi. Gdzie tu logika?
Najgorsze jest, że potrzeba mi drugiego człowieka, każdemu potrzeba.
Ale nie! Najlepiej ustawić sobie mur z ciętych ripost i schować się pod kocem.
Uparta, zgorzkniała, głupia baba!
No.

9 komentarzy:

  1. To przerażające, ale... ja Cię doskonale rozumiem. Mam to samo. Mur z ciętych ripost i chowanie się pod kocem. No w punkt.
    Niestety, nie mam na to recepty. I ogólnie wydaje mi się, że to taka trochę bolączka świata - potrzebujemy ciepła i bliskości drugiego człowieka, ale odgradzamy się od ludźmi murem... i nie mamy odwagi poza nie wychodzić, a ci na zewnątrz nie umieją ich burzyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak właśnie czuję! To jest nadzwyczaj ironiczna sytuacja...

      Usuń
    2. Siedzisz i wolasz pod kocykiem" Hej, hej tutaj jestem! Wez mnie stad!, Halo! JUHU! “ A TU RAPTEM FALA KOLEJNEGO KOCA WALI CI SIE NA LEP " juz ci cieplo?"
      " ale ja nie o tym"
      JEB FALA KOCA XD

      Usuń
  2. Więcej pisać nie musisz, mam dokładnie tak samo. Jak tylko zaczyna się ktoś przekopywać przez te wszystkie warstwy, zaczynam się czuć zupełnie nieswojo, zaczyna mnie to totalnie uwierać i zaczynam się bać. Uciekam. Dystansuję się. Taki system obronny. Adam mówi, że jestem płochliwa jak sarenka, ale ja naprawdę nie zniosę kolejnego zawodu, czuję, że się załamię totalnie. Tulę Cię mocno :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, zastanawiam się czy pojawi się kiedyś ktoś kto z miejsca oczaruje mnie tak, że nie będę się bała. Czysto naukowo.

      Usuń
  3. Mnie zadziwia ta grupa o przeciwnych upodobaniach. Osob, ktore szukaja i byc moze znajduja i siedza bez koca, na widoku i marzna czesto. Bylejak, bez strachu, wsrod narzekan i bywa. Boisz sie ludzi i pragniesz ludzi. Powoli, zaczynam ja sama uczyc sie mowic, ze "potrzebuje". Tak mi te slowo zle brzmi. Jak to czlowiek w potrzebie drugiemu. BARBARZYNSTWO.
    Dobrze, ze ty to widzisz. Dobrze, ze umiesz sie przed soba do tego przyznac.
    Szukajmy zrodla strachu. Kto to mowi hym :D. Hym, czyzby to te duszace poczucie niewystarczalnosci, wzgarda do swojej twarzy ciala i mysli, czy moze paniczny lek ze znowu ktos zrobi nam krzywde i wykorzysta bojalnosci przecie nam? Splaszczenia? Plasku plasku.
    Cholernie boli. Tyle. Moze musisz nadal jeszcze bardziej sie ustabilizowac. Jak?
    W sumie sie nie dziwie Tobie. I jakos nie smiec watpic, ze znajdziesz Czarodzieja. Patrzac na ostatnie wydarzenia u mnie czy moich znajomych, wierze w to bardziej nizeli za dzieciaka, ktorym i tak jeszcze jestem. Wystarczy chyba na chwilke byc soba. I by ta osoba na chwilke byla soba. Jedna nuta spokoju. I moze przewiazecie miedzy soba nitke, czy to przyjaciel, czy chlopak. Czy ktos inny rownie wazny. Moze, zycze ci tego z glebi ksiezycowego serca.
    Kiedys uslyszalam takie slowa " do diabla, moge bys z toba w prlni szczery, a ja myslalem ze to sie z relacja ksztaltuje" Moze nie, wlasnie. Jak ja kocham debatowac o nawiazaywaniu relacji, kiedy tyle i nic o tym wiem, ah!
    Lubie w tych postach ich dlugosc, zawsze zdarzysz przeczytac. Znasz sie na zabiegach marketingowych, yeah. Kolejnego ranka poprawiono mi tutaj humor smutnymi rzeczami. Niebywale :"]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, moje literowki od x lat, zabieraja mi wartosc w srodeczku. Walcze z nimi i walcze, a one nie znikaja. No coz. Posmiejmy sie z dziwnych slow! To, ze o tym pisze jest chyba tylko i wylacznie checia usprawiedliwienia mojego braku zahamowan, niedbalosci i braku estetyki.
      Luna, czy aby faktycznie o tym chcialas porozmawiac?
      Nie?
      Naprawde?
      No cudowna jestes. . Zamykamy pyszczek, przerwa na cisze!

      Usuń
    2. Naprawde, czuje sie jakb tutaj znalazla swoj drugi dom. Ale o tym juz mowilam. Kochana blogerko, rozwinmy temat,jak przystalo na rozmowy noca.
      Myslalam ostatnio na tym, probujac ludziom wytlumaczyc izolacje pewnej osoby. A moze samej sobie wyjasnic.
      Coraz czesciej dochodze do wniosku, ze lawina srresu ktora nas przytlacza moze byc spowodowana w znacznej czesci, tym jak spedzamy czas ze soba. Ten wolny czas. Bo jesli, nie jest zdrowy, nie jest tym oddechem i nanana inne takie bzdety, to troche strach napelnia tetnice. Gdy ktos poprosi o godzine. O kilkanascie godzin. Boimy sie siebie, bo sami nie mozemy ze soba wytrzymac? Zarabiscie.
      Wiesz, ten Czarodziej, to musi byc czlowiek ktory bedzie miec wyrabane na twoja strefe a jednoczesnie cierpliwy. Matko swieta.
      Dobra. Szukamy skarbu wsrod ludzi.
      Biore brygade. Jedzieeeeem!
      Nie no, kochana osobo. Ja tu przestane wchodzic, tak dobrze mi tutaj.
      Porabane to. Wracajac. Potrzrba czlowieka zabija.w sumie te leki, ty potrzebujesz i sobie zabierasz bo sie boisz. Anorektyczki moze sa glodne ale nie przelkna zawsze. Osoba z depresja chce czuc szczescie a nie moze. Nie twoja wina. Moze inne srodowisko. Moze zero oczekiwan. Moze usilne trzymanie sie wlasnej intuicji chuderlawa raczka. Moze z jedna noga i mozgiem na scianie wychodzic tylko.
      Koniec pustych rad. Przytulam.

      Usuń
    3. Twoje historie naprawdę mi się zawsze dobrze czyta pod kocem <3

      Usuń

ABSOLUTE © 2016 | Template by Blogs & Lattes