Słowa

niedziela, 24 marca 2019

To słowa są problemem. Te wypowiedziane jak i te zachowane w duszy na zawsze. One potrafią zmienić wszystko na dobre lub najgorsze. Ważenie ich jest ogromną sztuką. Czasem przeraża mnie jak wiele osób liczy na „to” perfekcyjne zdanie.
Ci w rozsypce ponoć znają odpowiedź na każdy problem i zawsze umieją doradzić. Ja zawsze staram się jak umiem dla moich bliskich - chociaż w głowie często mam pytanie „Jak mam pomóc komuś, jeśli moje życie to krajobraz po wybuchu atomowym? Jakim cudem jestem wiarygodna?”
Nie czuję się kompetentna by pomóc. Nie teraz.
(…)
Przyznałam się doktor do niekontrolowanych ataków paniki i wybuchów histerii. 12 lat choroby a ta nadal mnie umie zaskoczyć. Jak dobry związek, chciałoby się powiedzieć. Śpię teraz non stop. Cztery dni zbierałam się by to napisać. Dobra robota.



29

środa, 13 marca 2019

Kochany,
Znowu jestem ciut starsza, ciut smutniejsza, ciut bardziej zmęczona.
Nie zdmuchiwałam świeczek, bo zawsze przypominają mi o przemijaniu. I o tym, gdy dmuchaliśmy je razem.
Nie płaczę już za tym, dziś określam dni jedynie cichym westchnięciem.
Spędzam popołudnia śpiąc, wieczory pisząc.
Idę niebawem po mój trzeci tatuaż. Jutro mam pierwszą konsultację. Spanikowałam jednak, co pomyśli sobie artystka, widząc moje blizny? Z tą myślą nie mogłam spać niemal całą noc. Stare to a głupie.
Stoję teraz przed wizją życia, której sobie nie planowałam. To trochę jak pierwszy raz na nartach - szkoda, że ja wspominam go z perspektywy nogi w gipsie.


ABSOLUTE © 2016 | Template by Blogs & Lattes