29

środa, 13 marca 2019

Kochany,
Znowu jestem ciut starsza, ciut smutniejsza, ciut bardziej zmęczona.
Nie zdmuchiwałam świeczek, bo zawsze przypominają mi o przemijaniu. I o tym, gdy dmuchaliśmy je razem.
Nie płaczę już za tym, dziś określam dni jedynie cichym westchnięciem.
Spędzam popołudnia śpiąc, wieczory pisząc.
Idę niebawem po mój trzeci tatuaż. Jutro mam pierwszą konsultację. Spanikowałam jednak, co pomyśli sobie artystka, widząc moje blizny? Z tą myślą nie mogłam spać niemal całą noc. Stare to a głupie.
Stoję teraz przed wizją życia, której sobie nie planowałam. To trochę jak pierwszy raz na nartach - szkoda, że ja wspominam go z perspektywy nogi w gipsie.


4 komentarze:

  1. Wszystkiego najlepszego kochanie, trochę spóźnione, ale wiesz, ja Ci zawsze będę życzyć tego co najlepsze, niezależnie od dnia. Przykro mi czytać, że u Ciebie tak smutno.
    Mam nadzieję, że konsultacja przebiegła w porządku, a artystka była miła.
    Ściskam Cię, trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konsultacja była cudown. 8 maja dziaramy. Dziękuję Ci za życzenia i przepraszam, że tak późno odpisuję - trochę jestem w nieporządku.

      Usuń
  2. Z każdym rokiem jestem coraz bardziej "przerażona" moim wiekiem. Zwłaszcza, że czas pędzi, jakby sam diabeł go gonił, a w moim życiu niewiele się zmienia.
    Twoje blizny to część Ciebie i nikt, absolutnie nikt, nie ma prawa ich oceniać. A Ty nie powinnaś się przejmować, jeśli ktoś to robi. Szkoda zdrowia na przejmowanie się zdaniem innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz absolutną rację. Powinnam częściej o tym pamiętać.

      Usuń

ABSOLUTE © 2016 | Template by Blogs & Lattes