Słowa

niedziela, 24 marca 2019

To słowa są problemem. Te wypowiedziane jak i te zachowane w duszy na zawsze. One potrafią zmienić wszystko na dobre lub najgorsze. Ważenie ich jest ogromną sztuką. Czasem przeraża mnie jak wiele osób liczy na „to” perfekcyjne zdanie.
Ci w rozsypce ponoć znają odpowiedź na każdy problem i zawsze umieją doradzić. Ja zawsze staram się jak umiem dla moich bliskich - chociaż w głowie często mam pytanie „Jak mam pomóc komuś, jeśli moje życie to krajobraz po wybuchu atomowym? Jakim cudem jestem wiarygodna?”
Nie czuję się kompetentna by pomóc. Nie teraz.
(…)
Przyznałam się doktor do niekontrolowanych ataków paniki i wybuchów histerii. 12 lat choroby a ta nadal mnie umie zaskoczyć. Jak dobry związek, chciałoby się powiedzieć. Śpię teraz non stop. Cztery dni zbierałam się by to napisać. Dobra robota.



4 komentarze:

  1. Czasem pomoc to po prostu wysłuchanie drugiej osoby, a czasem zwykła rozmowa. Nie trzeba nic radzić, bo może być tak, że druga osoba odblokuje się podczas rozmowy i sama wpadnie na rozwiązanie.
    Czasem wystarczy po prostu być i już to pomaga. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 masz rację, misiu, po prostu poczułam taką słabość w środku...

      Usuń
  2. Czasami nie chodzi o kompetencje, a o empatię i ciepło z tych słów wynikłe. Bo słowami można też ogrzewać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda. Ale nadal szukam tego ciepła, bo nie mogło przecież całe ze mnie zniknąć...

      Usuń

ABSOLUTE © 2016 | Template by Blogs & Lattes